
17. Millennium Docs Against Gravity | ONLINE [cd] Dominika poleca arcykobiecy film. Zwielokrotniony portret, w którym przejrzy się każda z nas i do którego każda mogłaby dorzucić cząstkę siebie. Można obejrzeć również z perspektywy męskiej, bardzo wskazane.
KOBIETA
Rekomenduje: Dominika Stachowiak
PALETA BARW
Gdyby ktoś mnie zapytał: co znaczy być kobietą, to zamiast wyczerpujących tyrad pokazałabym dokument o krótkim, celnym tytule „Woman”.
Dwa tysiące kobiet z 50 krajów. Każda z nich zostaje zamknięta w tym samym pomieszczeniu i dzieli się swą historią. Są w różnym wieku, różnego koloru skóry, wyznania, o różnych poglądach, statusie społecznym i różnych doświadczeniach.
Ten film jest świetną ilustracją dewizy „mniej znaczy więcej”, bowiem prosta konstrukcja filmu, wzmacnia jego ekspresję. Nadaje mu bardzo intymny klimat. Odnoszę wrażenie jakbym siedziała w jednym pomieszczeniu ze znajomą, która postanawia zdradzić mi swój sekret. Skupiam się na jej twarzy, na tym, jak przeżywa, a przede wszystkim na jej słowach, które bezceremonialnie wypowiadane, potrafią poruszyć najczulsze struny.
Zwierzenia okraszone są „ozdobnikami”. Nie po to, by uatrakcyjniać, bo to nie jest potrzebne. Dokument i bez nich – moim zdaniem – jest dziełem kompletnym. Malownicze kadry ukazujące kobiety podczas różnych czynności są zwiastunem tematu, który zaraz będzie poruszany, a jest tych tematów całe spektrum.
Nie ma tu tabu. Zaraz obok takich kwestii jak macierzyństwo czy pierwsze miłości pojawia się temat aborcji, gwałtu czy przemocy. Film niebywałe poszerza perspektywę, ukazując, że choć szereg przeżyć nas łączy, to jednak każda z nas doświadcza ich inaczej. Twórcy często sięgają po kontrasty. Słuchamy kobiety, która opowiada o swym pierwszym orgazmie. Był tak intensywny, że myślała, że to wylew, po czym nagle żona i matka kilkorga dzieci, mówi, że nie wie czym orgazm jest, bo nigdy go nie miała. Jakże ciekawe jest to, ile nas łączy i dzieli jednocześnie.
To swoista paleta barw, z których każda posiada milion odcieni. Od jasnych, delikatnych po te najciemniejsze i najbardziej wyraziste. Wszystkie one składają się na wielowymiarowy portret kobiety, w którym każda będzie mogła odnaleźć cząstkę, z którą się utożsami, która ją zdziwi lub obudzi empatię. Kto nie jest kobietą, może tu szukać odpowiedzi, kim ona jest. Oczywiście, nie licząc na to, że odpowiedź będzie zamknięta.




