KRAINA MIODU

„Kraina miodu” (Honeyland – reż. Tamara Kotevska i Ljubomir Stefanov, Macedonia 2019 (DOKUMENT)

Rekomenduje: Jędrzej Sławnikowski

Zanim „Kraina miodu” trafiła do regularnej dystrybucji kinowej w Polsce, odbyła długie i owocne tournée festiwalowe. W lutym na amerykańskim Sundance jury ogłosiło ją najlepszym zagranicznym filmem dokumentalnym, potem w maju obsypano ją nagrodami na Millennium Docs Against Gravity, w tym najważniejszą Nagrodą Millennium dla najlepszego filmu dokumentalnego, wreszcie na naszym lokalnym poznańskim podwórku film otworzył październikowe Off Cinema. Jakby tego było mało, tuż przed zaplanowaną na 20 grudnia premierą dzieło Tamary Kotewskiej i Lubomira Stefanowa znalazło się na skróconej liście kandydatów do Oscara dla najlepszego filmu międzynarodowego. Na polskie ekrany „Kraina miodu” wchodzi więc z niemałym bagażem. Czy faktycznie film zasługuje na takie pochwały?

Główna bohaterka dokumentu, pszczelarka Hatidze, jest zamieszkałą na macedońskiej wsi Turczynką. Większość jej dnia wypełnia doglądanie uli i opieka nad schorowaną matką. Co jakiś czas odbywa podróż do Skopje w celu sprzedaży owocu swej pracy – miodu, o którym z dumą opowiada, że jest czysty i w pełni naturalny. Hatidze ma bowiem do swojej profesji podejście tradycyjne: unika powiązań rynkowych, sama prowadzi sprzedaż, nigdy też nie zbiera całego miodu, zostawiając połowę plastrów dla pszczół. Jak informuje opis filmu: „jest ostatnią z linii niezależnych pszczelarzy”. Pod tym względem „Kraina miodu” buduje prosty kontrast, gdy w sąsiedztwie bohaterki osiada rodzina pszczelarzy uwikłanych w rynek. Obserwujemy odmienność ich metod pracy i stosunku do darów natury: używają oni kombinezonów chroniących przed użądleniami, sprzedają swój miód pośrednikom i nie zostawiają wystarczającej jego ilości pszczołom. Trudno więc się dziwić, że prędzej czy później musi nastąpić sąsiedzki konflikt.

Wnioski, do których prowadzi kontrast między Hatidze a jej sąsiadami, są proste, ale bardzo w dzisiejszym świecie potrzebne. „Kraina miodu” traktuje bowiem o relacji człowieka z naturą i metodach eksploatacji jej dóbr. Zebranie przez nowe pokolenie pszczelarzy całego miodu na własny użytek oznacza brak szacunku dla pszczół, które również go potrzebują. Sprzeciw wobec takiego postępowania, wyrażany w filmie słowem i postawą przez Hatidze, rymuje się ze strajkami klimatycznymi i ruchami typu Extinction Rebellion, choć „Kraina miodu” nie wykracza poza melancholijną opowieść o przemijaniu swego rodzaju etyki pszczelarskiego fachu. Kotewska i Stefanow nie rozdmuchują swojej narracji do skali makro, co zresztą nie byłoby wcale potrzebne – film wyszedł w końcu w momencie wzrastania powszechnej świadomości w kwestiach klimatycznych, więc paralele nasuwają się same.

Jednak to nie aktualność podejmowanych tematów w pierwszej kolejności stanowi o sile „Krainy miodu” (spojrzeniu twórców można by zresztą od biedy zarzucić brak zniuansowania), a forma, w jakiej dokument został zrealizowany. Są tu, zwłaszcza w scenach w domu Hatidze i jej matki, jedne z najpiękniejszych obrazów, jakie zobaczycie w kinach w tym roku. Kontemplacji tych malarskich kadrów sprzyja niespieszne, czerpiące ze slow cinema tempo filmu – chciałoby się rzec, że ciągnie się on niczym powoli spływająca z plastra strużka miodu, którą twórcy pozwalają nam się długo delektować. Poetyka ta pozwala też pięknie uchwycić rytm życia macedońskiej prowincji, co uwidacznia się zwłaszcza w bardziej dynamicznych scenach z udziałem sąsiadów Hatidze, takich jak narodziny cielaka czy nawet rodzinne kłótnie o organizację pracy przy ulach.

Nie ulega wątpliwości, że macedoński kandydat do Oscara to jeden z najważniejszych dokumentów tego roku. „Kraina miodu” opowiada kameralną, lokalną historię, której trzon stanowią jednak dylematy o zasięgu globalnym. Jest też estetyczną perełką i z całą pewnością warto doświadczyć jej na dużym ekranie.

Hatidze Muratowa

Jedna uwaga do wpisu “KRAINA MIODU

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s