(NIE)ZNAJOMI

(Nie)znajomi – reż. Tadeusz Śliwa, Polska 2019

Dziwne – ani jednej rekomendacji polskiego filmu. To się zmieni w październiku. Zaczynamy od kina rozrywki (z refleksją).

Rekomenduje: Natalia Kalka

Telefony na stół!
Remake włoskiego filmu – znanego w Polsce jako „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” – należy rozpatrzyć na dwa sposoby. Jako film niezależny i jako film w relacji ze swym fenomenalnym pierwowzorem.

Jedno polskiej wersji trzeba zdecydowanie przyznać: casting nie mógł być bardziej udany. Każdy z aktorów rozumie swoją postać i oddaje ją najlepiej jak umie, co stawia widza przed interesującą grą psychologiczną, ukazującą różne oblicza pozornie znanych nam ludzi. Szczególnie należy wyróżnić tutaj Maję Ostaszewską w jednej ze swoich najlepszych ról, która mistrzowsko oddała nagromadzoną frustrację zmęczonej, niezauważalnej w szarej codzienności „kury domowej”. Warto też wspomnieć Tomasza Kota, który w duecie z Natalią Jędruś tworzy na drugim planie niesamowity portret relacji ojca z córką. Dla kontrastu możemy obserwować Kasię Smutniak, ponownie odtwarzającą rolę Ewy (zagrała również we włoskim oryginale), jako zapracowaną matkę, niepotrafiącą znaleźć wspólnego języka z nastoletnią córką. Film skupia się jednak na relacjach w gronie znajomych, wprowadzonych do salonu na wspólną kolację.

Do znającej się już grupy dołącza nowa dziewczyna Czarka, Ola, która proponuje pewien układ – od teraz wszystkie wiadomości i połączenia przychodzące są jawne. Tym sposobem spotkanie odkrywa nieznane strony pozornie dobrze znanych ludzi. Dla twórców jest to tylko pretekst, aby pozwolić widzowi rozpoznać dwie twarze każdego z uczestników imprezy: tę, do której wszyscy przywykli, oraz tę drugą, skrywaną pod płaszczem kłamstw, wymówek i zatajeń.

Pozornie prosta fabuła dzięki pomysłowemu zabiegowi śmiało korzysta z otwartych przez niego możliwości. Niestety, momentami prostota zawodzi. Twórcy, mając do dyspozycji tak potężne narzędzie, mogliby wykorzystać je na więcej sposobów. Nie ma zaskoczenia i powiewu świeżości, bo jesteśmy zbyt blisko pierwowzoru. Sytuacje zaaranżowane są jednak w taki sposób, że pozostają daleko od zbędnego absurdu czy sztuczności.

Warto zobaczyć dla dobrej rozrywki, aktorskiej śmietanki oraz reżyserii na tyle sprawnej, że widz, nawet wiedząc lub domyślając się, co się wydarzy, nadal jest trzymany w napięciu i zaangażowany w akcję na ekranie.

Kasia Smutniak, Tomasz Kot, Aleksandra Domańska, Michał Żurawski oraz Maja Ostaszewska, Łukasz Simlat, Wojciech Żołądkowicz
Kasia Smutniak, Tomasz Kot
Aleksandra Domańska, Michał Żurawski

Dodaj komentarz