ZIEMIA JEST NIEBIESKA JAK POMARAŃCZA

„Ziemia jest niebieska jak pomarańcza” – reż. Iryna Tsilik, Ukraina 2020

17. Millenium Docs Against Gravity. Sekcja (jedna z piętnastu): CZŁOWIEK W KINIE. Zwycięzca w dwóch kategoriach: najlepszy film dokumentalny i najlepsze zdjęcia. Na marginesie: zwycięzca z Sundance (nagroda dla najlepszego reżysera zagranicznego). Ukraina.
Maria i Marcin o filmie:

„ZIEMIA JEST NIEBIESKA JAK POMARAŃCZA”

Rekomenduje: Maria Stawicka

Podczas tegorocznego festiwalu filmów dokumentalnych MILLENIUM DOCS AGAINST GRAVITY obejrzałam wiele wartościowych filmów. Żaden z nich jednak nie poruszył mnie do tego stopnia co „Ziemia jest niebieska jak pomarańcza” Iryny Tsilyk.

Film jest znakomicie nakręcony i innowacyjny w formie – stanowi OPOWIEŚĆ O OPOWIEŚCI. Reżyserka śledzi samotną matkę, Hannę, i jej czwórkę dzieci, dokumentujących swoje życie podczas konfliktu na Ukrainie i próbujących poradzić sobie z wojenną traumą.

Najstarsza córka, Mira, marzy o byciu operatorem kamery, a cała rodzina podziela jej miłość do kina. Przy pomocy amatorskiego sprzętu nagrywają sceny niebezpiecznych sytuacji, np. bomb spadających na sąsiednie budynki. Rejestrują swe życie w objętym czerwoną strefą Donbasie.

W swój projekt angażują żołnierzy, rodzinę i mieszkańców miasta, na których lata wojny odcisnęły swoje piętno. Jedna z pierwszych scen, w której domownicy gromadzą się przed starą kamerą, w atmosferze nerwowej ekscytacji, by podzielić się z widzami swoją historią, to wyjątkowo poruszające świadectwo magicznej mocy sztuki filmowej.

Iryna dyskretnie nagrywa codzienne momenty z życia rodziny, drobne kłótnie, przytulne kolacje przy ogniu, odbiór żywności na kartki i wspólną lekturę książki. Skupia swoją uwagę na postaci Hanny, czułej wobec dzieci, spokojnie przyjmującej wojenne niewygody. Jej umiejętność stworzenia przytulnego domu w opuszczonej przez wszystkich dzielnicy zrujnowanej przez wieloletnią wojnę nie przestaje zadziwiać.

Ostatecznie oba projekty łączą się w jedną wizję, która wspaniale ujmuje skrajności wojny, zarówno jej porażającą traumę, jak i prozaiczną, nużącą codzienność. Ziemia jest niebieska jak pomarańcza ukazuje widzom rodzinę – i filmowca – zmagających się z wojną za pomocą kamer, pracujących razem, aby nadać sens bezsensownemu konfliktowi zbrojnemu.

Rekomenduje: Marcin Łukomski

„To historia jednej rodziny – naszej, jak i całego naszego miasta” – tymi słowami główna bohaterka, Anna, z dumą przedstawia nakręcony razem z córkami film, którego powstawanie obserwujemy w dokumencie „Ziemia jest niebieska jak pomarańcza”, ale równie dobrze tymi samymi słowami można opisać sam dokument Iryny Tsilyk.

Film przybliża nam życie samotnej matki, jej dwóch synków i dwóch nastoletnich córek. Reżyserka przez skupienie na jednej rodzinie stara się ukazać los, z jakim na co dzień mierzą się wszyscy mieszkańcy Donbasu. Ciepło rodzinnego domu zostaje skontrastowane z pustymi, wyniszczonymi ulicami miasta. Szczęśliwe chwile przeplatają się z hukiem wybuchających w sąsiedztwie bomb.

Anna wraz ze swoimi dziećmi kręci film obrazujący ich życie od czasu rozpoczęcia konfliktów zbrojnych w Donbasie. Praca nad tym projektem w pewien sposób staje się dla nich terapią – pozwala przepracować traumy i wyrzucić z siebie chowane żale. Pomimo tak dużego bagażu emocjonalnego nagrywane przez nich sceny wypadają sztucznie, a dramatyzowane wydarzenia w połączeniu z recytacją wykutych na blachę dialogów daje wręcz śmieszny efekt.

Na szczęście Tsilyk ze swoim projektem obchodzi się z większą wprawą i delikatnością. „Ziemia jest niebieska jak pomarańcza” swoją moc czerpie z tego, co pozostaje niewypowiedziane i co wypowiedziane wcale być nie musi. W końcu każda, nawet najszczęśliwsza scena podszyta jest przerażającą myślą, że wystarczy jedna bomba, by historia Anny i jej bliskich zakończyła się w kilka sekund.

Film spełnia jedną, niezwykle ważną rolę – daje głos ludziom, których wojna skrzywdziła najbardziej. Uczula nas na losy tych, którzy zostali uwikłani w tę przerażającą sytuację i którzy każdego dnia żyją w strachu o swoje życie. I właśnie dlatego przekazana w ręce reżyserki nagroda Grand Prix festiwalu jest jak najbardziej zasłużona.

Dodaj komentarz